X-Ray napisał(a):

Tylko on nie potrzebował nic sobie zapisywać na kartce.
|
Może i nie zapisywał ale często w tłumaczeniu splycal tekst.. osobiście gościa fajnie się słuchało. Natomiast różnica między panią dziś a nim to typowa różnica między tłumaczem symultanicznym a kimś kto poprostu dobrze się wyuczył. Kobitka dziś to był klasowy tłumacz