|
TF w tej chwili nie ma żadnego związku emocjonalnego z Wisłą, chcą tylko odzyskać jak najwięcej się da.
TS przy podpisywaniu umowy rok temu działał po partyzancku, czego z resztą nie ukrywają, w efekcie zgodzili się na zapisy umowne narzucone przez TF.
I teraz scenariusz aktualny:
TF dogaduje się niemiecką firmą, która jest zainteresowana nabyciem takiego klubu jak Wisła ale oczywiście nie za 40 mln.
Wobec tego TF dogaduje z Niemcami zlecenie na wyposażenie nowej hali produkcyjnej warte powiedzmy 10 mln euro ale w umowie wpisują 26 mln. Dlaczego? otóż drugą częścią dealu jest złożenie przez Niemców oferty zakupu Wisły, z tytułu której całość czyli 40 mln będzie wpłacone na rachunek TF. Oczywiście z tej kwoty TF wypłaca na rzecz TS należne 16 mln, sobie zostawia powiedzmy 1/3 czyli 8 mln a pozostałe 16 wraca do Niemców w płatności za zlecenie.
TF odzyskuje 8 mln za które praktycznie wyposaża nową halę, Niemcy kupują klub za 24 mln zyskując jednocześnie dobre zlecenie od TF na którym zarobią. Oczywiście wcześniej zrobią sobie badanie spółki żeby być pewnym co do wysokości zobowiązań.
Tak to przecież może wyglądać...
Zyskuje TF, zyskują Niemcy, zyskuje TS. Natomiast co do spółki piłkarskiej to niestety wielka niewiadoma...
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|