pawlozm napisał(a):

|
Nie znajde bo jest moda na napastnika ktora ma miec 190 cm i zgrywac gorne pilki. Wiec wypada się cieszyć, że mamy takiego Carlitosa! Rok temu Legia miała takiego - Nikolica, kiedyś my mieliśmy takiego - Żurawskiego. Czemu musimy równać do wszystkich ekip i grać wysokim silnym napastnikiem itd? Mi się juz to przejadło ze napastnik musi być silny wysoki itp itd, o Carlosie tez pisano ze ma technikę szybkość ale może sobie nie poradzić w Polsce bo jest słaby fizycznie. A przecież właśnie będzie sobie radził bo ma szybkość, technikę, zwinność i przyspieszenie. Wiec on nie będzie walczył bark w bark z Fojutami itp tylko atuty ma jak piłkę ma przy nodze. I o to chodzi. Ale owszem ze jest druga grupa napastników jak Zdenek i tak jak mówisz prawie reszta napastników z tej ligi, czyli ktoś kto się zostawi i odegra. Wole typ Carlitos a.
|
To nie kwestia mody, a ceny takich napastników. Jestem pewien, że każdy trener chciałbym mieć jednego Carlitosa w swojej Ekstraklasowej drużynie, ale nie każda drużyna ma tyle szczęścia, żeby ściągnąć go za frytki. Niezbędny jest ktoś do pomocy takiemu typowi jak Carlitos, a Ondrasek jako support nadaje się świetnie. Wczoraj nie był w formie, ale to na jego (dosłownie i w przenośni) barkach spoczywał ciężar walki z obrońcami, tym samym odciążając samego Lopeza i tworząc dla niego miejsce na boisku.
Jedyne co mnie martwi u Kiko to niechęć do ofensywy po strzelonych bramkach i traktowanie zmian jako ostateczność, a nie wniesienie przez nowych zawodników jakości.