abcabc napisał(a):

Ty chyba masz mentalność kreta. Nie powiesz wprost, że bronisz Mączyńskiego, tylko próbujesz mącić. I jesteś jakimś dziwacznym fanatykiem. Dlaczego ktoś miałby "przejechać Mączyńskiemu po nogach"? Ty chyba rzutujesz swoją mentalność i braki moralne na innych.
Normalni ludzie oceniają sprawy otwarcie, nie bronią moralnie watpliwego zachowania. Ale nie oznacza to, że muszą od razu robić komuś krzywdę albo robić puste gesty.
Oszołomy popadają ze skrajności w skrajność.
Symptomatyczne, że miłośnicy Mączyńskiego już nie są w stanie bronić go otwarcie. Jedynie bronią go, próbując sprowadzać wszystkich innych do jego poziomu. "Wszyscy by tak zrobili". "Wszyscy kłamią". "Więc nie miejcie pretensji do Mączyńskiego".
|
Miałem sobie już dać spokój, ale tego się nie da czytać. Co to w ogóle jest?
Równie dobrze można napisać, że Ty chyba masz mentalność wiejskiego proboszcza, bo każdego pouczasz i moralizujesz, a najwyraźniej niewiele rozumiesz. Albo, że to Ty mącisz, bo do każdego masz pretensje o jakieś urojone grzechy. Koleżka obraża Mączyńskiego, nazywając go "judaszem" i podejrzewa pozostałych piłkarzy o nieszczerość, a Ty mu wmawiasz, że broni Mączyńskiego. Czy masz paranoję?
On nie napisał, jak powinno być, ale jak (na ogół - nikt nie mówi, że tak w tym wypadku) jest. To jakaś wielka tajemnica, że świat nie składa się ze świętych, a życie stawia ludzi przed dylematami moralnymi (raz łatwiejszymi do rozwiązania a raz nierozwiązywalnymi)?
Pomiędzy "powinno" a "jest" istnieje wielka różnica. A na jeszcze innym poziomie: to, że jakieśtam zasady obowiązują nie oznacza, że każdy ich przestrzega. Oznacza to co najwyżej, że jeśli ich nie będzie przestrzegał, to naruszy prawo (np. moralne). Nawet w tej Twojej wizji czarno-białego świata chyba sam fakt, że istnieje czerń nie przekreśla obowiązywania bieli.