|
Popieram mr_kwolfa. Utarło się jakieś dziwne przekonanie, że Legia nas oszukała z cierzniakiem. Wykorzystali tylko furtkę, którą ktoś im sprezentował. Przypominam, że wg oficjalnej wersji to wina wesołego Teda, który jadąc na komisję opowiadał radośnie jak na spowiedzi, że cierzniak w rezerwach bo nie chce przedłużyć kontaktu i nie ma to nic wspołnego z formą sportową. Identyczna sytuacja była z Modelskim z Jagi, ale w tym przypadku Probierz pojechał i powiedział - zawodnik słaby to jest w rezerwach. I dziwnym trafym kontrakt nie został rozwiązany. Wcale nie z powodu, że Modelskiego nie chciała L, lecz dlatego, że trener poparł swój klub.
Jedyne szacher macher, do którego można by się przyczepić to te słynne wywiady łapacza z błońskim edytowane 457454674 razy.
|