TIR_DO_SŁUBIC napisał(a):

|
Przecież to się w głowie nie mieści, że ktoś w ogóle jest w stanie krytykować zachowanie pilkarza w takich okolicznościach...
|
Po prostu niektórzy wszystko analizują z perspektywy kibica, zakochanego w drużynie, który ogląda mecze z trybun, albo sprzed telewizora. A umiejętności piłkarskiego takiego kibica są na poziomie B-klasy. Taki oto piłkarz byłby wstanie grać i walczyć dla klubu z pasji, z miłości i wielu innych punktów, za darmo. Obowiązkiem klubu jest płacić na czas, a gdy są zaległości, odpowiednio się dogadywać, ustalać zasady, trzymać się ich. W Chorzowie od dawna były cyrki, czego efektem są afery które właśnie wychodzą ze Smagorem i Mosórem.