|
Biorąc pod uwagę początek Ramireza w Wiśle i ostatnich kilka spotkań włącznie z przegranym spotkaniem w Łęcznej odnoszę takie wrażenie, że po efekcie nowej miotły śladu już nie ma. Niektórzy tłumaczą słabsze wyniki faktem, iż po awansie do czołowej ósemki drużyna w zasadzie nie grała o nic. Wychodzi na to że piłkarze zrobili nam wszystkim na złość awansując do grupy mistrzowskiej bo na prawdziwą grę o coś stać ich byłoby dopiero walcząc o utrzymanie w Ekstraklasie. Przyznam szczerze widząc w jakiej formie drużyna była od połowy rundy wiosennej opaczność nad nami czuwała, że znaleźliśmy się tam gdzie trzeba. Biorąc pod uwagę dotychczasową pracę trenera w Wiśle trzeba zaznaczyć, że styl gry i organizacja do tego co drużyna prezentowała za Wdowczyka nie poprawiły się. W dalszym ciągu borykamy się z tymi samymi kłopotami poczynając od gry obronnej kończąc na rozegraniu ataku na połowie przeciwnika. Ramirez moim zdaniem jest trenerem tak jak grający obecnie w Wiśle zawodnicy mocno przeciętny, czy udało mu się coś poprawić w grze zespołu szczerze wątpię. Żaden zawodnik obecnie grający w klubie nie osiągnął za niego top formy - życzę powodzenia działaczom w sprzedaży Brleka za dobre pieniądze biorąc pod uwagę jego formę i to co ma do zaoferowania w środku pola a ma na prawdę zbyt mało żeby zrobić karierę na zachodzie (ilość strat, czas podejmowanych decyzji na boisku, tempo rozegrania), a mimo to był wyróżniającym się zawodnikiem Wisły w zakończonym sezonie.
Ciężko będzie Ramirezowi w nowym sezonie tymi zawodnikami ugrać coś więcej nie wierzę żebyśmy nagle w okienku letnim znaleźli środki na lepszych grajków od tych których mamy chyba że znalazłby się jakiś poważny inwestor.
|