Dzimi napisał(a):

Nie śmiejcie się z tego że przedstawia Polskę jak Syberię. W Hiszpanii, gdzie od kwietnia do października jest upalnie jak u nas od czerwca do sierpnia lub o 10-15 stopni bardziej, a poza tym okresem od listopada do marca norma to 5-15 stopni, ewenement w postaci zera stopni i pruszącego śniegu to istny armagedon. A co tu dopiero -10 czy -15.
To jak dla nas syberyjskie -50 albo -60
|
No, sorry, ale to tylko świadczy o jego zaściankowości

Kiko nie wystawił nosa poza Hiszpanię i opowiada teraz rodakom "bajki o Syberii". Gdyby popracował choćby we Włoszech (na północy w Turynie swego czasu spędziłem zimę gdzie temperatura przez kilka tygodni oscylowała wokół -25 do -30C) we Francji w takich regionach jak Alzacja czy Nord, w Anglii, nie mówiąc o Niemczech, Belgii czy Holandii to wywiad byłby o czymś innym niż temperatury.
Dobrze chociaż, że zauważył, że Kraków to całkiem ładne miasto.
