nesta napisał(a):

Serio, niektórzy kibice Wisły to mega niewdzięczne przypadki, nie potrafiące docenić tego co mają. Jak w ogóle można pisać takie rzeczy.
W dupach sie wam poprzewracało.
|
Panie... w dupach to się poprzewracało 90% forum kiedy 10 lat temu klepaliśmy w lidze każdego i były jęki że grają do bani (przodownik wolfy i markus)... To jest poprzewracanie się w dupach, a to że niektórzy potrafią trzeźwo ocenić obecną grę to co innego.
Wiadomo, że nie stać nas na nic lepszego, ale to nie zwalnia od noszenia klapek na oczach i pocieszania się, że jest pięknie. 3 zwycięstwa w 4 meczach to duży sukces i bardzo się z tego powodu cieszę, ale nie przestaje mieć obaw.
abcabc napisał(a):


Na czym polega to szczęśliwe zagranie? To właśnie patrzenie na piłkę w momencie zagrania i cały układ ciała Videmonta pokazuje klasę zagrania. Zagrywa celowo i wie co robi.
Ludzie, którzy nigdy poprawnie piłki nie umieli kopnąć, nie powinni sie wypowiadac na ten temat.
Tacy, którzy głównie z dziuga walili (jak np. Węgrzyn). -D
|
Ejjj geniuszu... Rozumiem, że ty potrafisz prosto kopnąć piłke, a nawet grać i jesteś czynnym lub byłym zwodnikiem! Zagranie na długi słupek w końcowce, choć równie dobrze niewiaodmo czy chciał grać na piątkę i tyle, zwykły fart bez przemyślenia, to nie była akcja robiona z głową tylko typowo na koniec na hura (dlatego należy mówić o farcie)... wpadło i jest ok, bardzo się cieszę. Podkreślam jedynie, że beznadziejna gra Hugo (co sam przyznał) nie może być przysłonięta tą asystą - tak jak napisał dynek.pl akurat wpadło.