|
Czytam co tu niektórzy wypisują i się zastanawiam skąd tyle narzekania? Zdobyliśmy 9 punktów w 4 meczach, praktycznie zadomowiliśmy się w górnej ósemce, przełamaliśmy niemoc wyjazdową i jedyne do czego się można doczepić to to że nie gramy krakowskiej piłki. NIE GRAMY NO I TRUDNO. Też bym wolał żeby jak za Kasperczaka Wisła pięknie goliła frajerów ale przez ostatnie parę lat już się przyzwyczaiłem do tego że nie jesteśmy już hegemonem i że z takiej serii jaką mamy należy się cieszyć. Szczególnie że ta seria jest po efektywnej i mądrej grze a nie po kopaninie. Poza tym ta gra może jeszcze zyskać na efektowności bo nasz trener jeszcze nawet rundy nie przepracował. Także zaparzcie melise, weźcie relanium lub coś skręćcie na uspokojenie.
|