|
I właśnie tych dwóch rzeczy nie potrafię zrozumieć.
Po pierwsze - wystarczyło tego całego Szczerbę przywrócić w momencie kiedy okazało się ze PO i N pod jego wyrzucenie podpięli cała ideologię "wolności" - od mediów po demokrację. Mogę zrozumieć, że Kuchcińskiego to przerosło - no ale umówmy się, Jarek przecież był pod ręką. Nie zastopowali tego w odpowiednim momencie i cała sprawa urosła do absurdalnych rozmiarów.
Druga rzecz - dla świętego spokoju, ale przede wszystkim dla zajebistego PR-u mogli powtórzyć głosowanie nad budżetem. Wiadomo, że i tak i tak byłby przegłosowany. Wizerunkowo to byłby strzał w dychę. Chyba, że w budżecie przemycili coś, co wywołałoby jeszcze większa burzę. Innego wytłumaczenia nie widzę.
|