Na zdecydowany minus Mójta, już poza umiejętnościami czysto piłkarskimi, które ma znikome jak na ten poziom rozgrywek, ale to zwykły debil. Faul na drugą żółtą kartkę wynikał z desperacji i głupoty, bo sytuacja nie przedstawiała na tyle realnego zagrożenie, żeby jej przerwanie okupić faulem i utratą zawodnika.
Drugi minus dla Popovicia, zagubiony, sporo strat, bez kreatywnych podań... gorszy mecz mam nadzieję, bo ostatnio wyglądał przyzwoicie.
Na plus na pewno Brlek, który pokazuje, za co go kupiliśmy. Dynamiczny, z dobrą wizją i niezłym dryblingiem, widać, że coraz lepiej rozumie się z Mąką (który swoją drogą też zagrał niezły mecz), niezły strzał z dystansu, potem bramka... wczoraj najlepszy.
Mam problem z Małym - po 60 minucie widać było, że głowa nie nadąża za nogami - za dużo dryblingów, za mało podań, ale jednak swoje robił.
Żemło z Urygą poprawnie, poza jedną stratą Piotrka nie mam za wiele do zarzucenia, to, że rozgrywali asekurancko... Uryga tak już ma, Żemło brakuje ogrania, choć miał dwa fajne wejścia z piłką w drugą linię, coś z niego może być. Choć jego widok w pierwszej połowie bez rękawiczek i w krótkim rękawku mroził mnie na trybunie
