masada napisał(a):

|
Możesz podać jakieś sensowne przesłanki, na których opierasz swoją wiarę w to, że Wdowczyk jest w stanie jeszcze poukładać ten burdel i tchnąć w tą drużynę chęć zwyciężania?
|
Odpowiem inaczej: jak się kogoś zatrudnia, to trzeba to robić odpowiedzialnie. Do wymian trenerów w Polsce dochodzi zbyt łatwo. Zwolnienie szkoleniowca w trakcie rundy to powinna być sytuacja absolutnie wyjątkowa, zdarzająca się w lidze raz na kilka lat, a nie raz na kilka tygodni. Z Wdowczykiem na ławce Wisła przegrała siedem kolejnych spotkań i to jest dramat, bez dwóch zdań. Ale zwalnianie go teraz oznacza, że ktoś się pomylił, zatrudniając go. Otóż uważam, że te porażki to nie jest wyłącznie jego wina, nawet nie głównie jego wina. Składa się na to kilka różnych czynników, dobrze wszystkim znanych.
I właśnie biorąc pod uwagę całość sytuacji w Wiśle, sądzę, że pracę Wdowca należy ocenić dopiero po zakończeniu rundy jesiennej. I wtedy ewentualnie go zwolnić. Paniczne ruchy teraz to ostatnie, czego potrzebujemy.
Mogę się oczywiście mylić. Niezależnie od tego: musimy wierzyć w profesjonalizm nowych władz Wisły.
A Pawłowskiego nigdy bym nie zatrudnił.