wester napisał(a):

|
Skorża zdobył mistrzostwo polski z bardzo słabym zespołem Lecha Poznań, potem padł ofiarą własnego sukcesu. Bardzo wątpliwie aby podjął się tej misji ratunkowej oraz czy byliśmy wstanie spełnić jego oczekiwania finansowe bo to wciąż jeden z najlepszych trenerów w tym kraju. Jestem pewien, że ten człowiek potrafiłby ocenić racjonalnie sytuacje czyli przestalibyśmy udawać, że potrafimy grać w piłkę tylko zagrali kilka dłuższych piłek i może coś by z tego było
|
Ale jaki Skorża, on nie wszedłby do Wisły nawet w relatywnie niezłej sytuacji na początku roku, przed Pawłowskim. Panicz zawsze musi mieć dobre zabawki, o kasie już nie mówiąc.
Nigdy nie sądziłem, że dojdę do takiego wniosku, ale żal mi Wdowczyka. Trafił na krach organizacyjny i do tego jeszcze kompletnie rozwalony "zespół", gdzie zapierdalać chce się może 2-3 osobom. Tu jest sedno problemu - oczywiście trener nie jest niewinny i błędy popełniał, ale to co widzimy to głównie efekt podejścia piłkarzy do zastanej sytuacji. Nikt mi nie wmówi, że Ci ludzie po stracie de facto jednego (fakt - dobrego) zawodnika *sportowo* doszli do poziomu SIEDMIU porażek z rzędu, jeszcze dosłownie z kimkolwiek i jak leci. Nie raz, dwa, trzy, cztery – to towarzystwo w warunkach "klasycznej rywalizacji" przejebało już pół rundy, jeszcze mając w składzie finalistów Euro.
Z dystansu, na oko, to tak z 3/4 naszej kadry ma kompletnie w dupie Wisłę i tylko patrzy gdzie nawiać. I, niestety, nie tyczy się to tylko "najemników". Wdowczyka można zwolnić, patrząc na statystyki nawet by wypadało, może i chwilowo coś to da, ale dopóki w TSie nie ułoży się sytuacja to trudno będzie uniknąć spadku. Oby Towarzystwu udało się czym prędzej wprowadzić stabilizację by utrzymać ligę.