|
Ludzie pomyślcie...
Jestem najzwyklejszym piknikiem.
Nie pozdrawiałem nowych zgód ale i nie gwizdałem na pozdrowienia dla nich, zajmowałem się dopingiem dla Wisły. Za transparent Ś L tez braw jednak nie biłem.
Pierwsze odczucie gdy ukazał się transparent Śląska - że zachowali się OK, że rozładował agresję.
Jednak siła tych braw z D i E każe zadać pytanie czy aż tyle tysięcy ludzi, w tym kobiet i dzieci miało znajomości i przyjaźnie we Wrocławiu?
Może po prostu poczuliście się docenieni na transparencie? Coś jak pozdrowienia z telebimu na Bagateli albo koncert życzeń w telewizji na pasku.
Jak przyjedzie Legia / Lech / Cracovia i wywiesi identyczny baner to też się ucieszycie że ktoś Was w ten sposób docenił i uhonorował?
Sam się dziwiłem że nie ma barw Motoru (Miedzi były) ale jak się okazało Śląsk poprosił Motor o nie przyjeżdżanie na mecz (wiadomo Motor nienawidzi Wisły ale jestem ciekaw jakiej argumentacji użył Śląsk? Że będzie fajna prowokacja i opłaca się zostać w Lublinie?) Gdyby był Motor to bluzgi na Wisle z sektora gości zjednoczyłyby wiślackie trybuny, co dobitnie pokazuje że celem transparentu (jak i całego wyjazdu) była jedynie prowokacja z udziałem nieświadomych przebiegu wydarzeń mas kibiców i ubranie się Śląska przed nimi w barwy świętych niewiniątek tylko po to by nas dalej podzielić.
Liczy się JEDNOŚĆ i RATOWANIE KLUBU i po wczorajszym meczu jestem jeszcze bardziej przekonany co do zasadności komunikatów płynących ze strony ludzi przewodzących na Wiśle.
Ostatnio edytowane przez Bogdan81 : 27.08.2016 o godz. 14:57.
|