Gwiaździsty napisał(a):

Odnośnie trybun, to zdecydowana większość tych klaskaczy w stronę Śląska to pikniki w szalikach Spółki Akcyjnej, których kibicowanie ogranicza się do przyjścia na stadion w Krakowie i oychaniem sę pop cornem i piciem piwa, W sektorze A w którym siedziałem starłem się słownie z kilkoma z nich odnośnie ich zachowania i wyjaśniły się przypuszcenia, że jedyne ich wyjazdy to te na R22, Po racowisku przestali być już tacy aktywni i do końca meczu siedzieli juz cicho. Po kilku mocnych słowach innych kolesi ostudzili swoje rozłamowe gierki. Prawda jest taka, że gdyby na sektor weszło kilku gości by zdyscyplinowtych tych gierojów to skończyła by się ich odwaga. Jedynie na co ich stać to klaskanie i gwizdanie.
Nie ma co się dziwić, pokolenie które wyrosło w czasach jednej zgody od 20 lat ma poczucie jakby im sie świat zawalił. Ja pamiętam inne czasy i wiele różnych zgód. I zawsze będę stał za Wisłą i chłopakami, którzy chodzą i jeżdżą za Białą Gwiazdą, Kwestia czasu gdy wszystko wróci do normy. Wielu musi to przetrwić i zrozumieć, że ich koledzy nie siedzą w sektorze przyjezdnych.
Śląsk inteligentnie grał na podział wśród kibiców Wisły a dali się wciągnąć w tą ich gierkę ci najmniej uświadomieni.
|
O kuwa, padłem ... Ci klaskacze robią bardzo dużo dla klubu: kupno biletu na droższy sektor, popcornu, coli, kiełbasy, koszulki = zostawiają więcej kasy w klubie niz niejeden hoooligan. Jeździsz na wyjazdy? Super, jesteś elo hooligan i psychofan. Bronisz barw na mieście, robisz wjazdy na osiedla? Ekstra, moje dzieci poczuły ulgę że są tacy batmani na mieście. Ale nie rób z innych ludzi idiotów, nikt mi nie będzie kazał z miesiąca na miesiąc jebać przyjaciół a kochać i tolerować do niedawna wrogów. Karki weszłyby na sektor i zrobili porządek? Zajebisty pomysł stary, to dopiero przyciągnie nowych ludzi na stadion i starych kibiców Wisły. Masz rację, taka akcja na pewno zmniejszy podziały, jak karki będą nade mną stały i plastrami mi uświadamiały jak mam śpiewać
Zejdźcie na ziemię, sytuacja nie wróci szybko do normy. Dużo, bardzo dużo ludzi nie akceptuje ostatnich wydarzeń na trybunach, a ponieważ nie są "decyzyjni" ani nie mają wymiarów pozwalających na rozmowę z decyzyjnymi pozostaje odpuścić sobie kibicowanie.
Cała Wisła zawsze razem nigdy nie było bardziej pustym hasłem niż jest obecnie. I nie jest to wina WKS, Motoru, Łysego Bednarza czy gry grajków.