dziabong napisał(a):

Ja zrobię podobnie, z wyjątkiem wizyty na R22. Na zaufanie się pracuje, a bezpieczeństwo mojej rodziny jest dla mnie najważniejsze.
Szymański był wyraźnie poruszony, tym co się dzieje. Faktem jest, że powtarzał się. I wyszło trochę jakby, kreował się na zbawcę w całej sytuacji. Ale mam wrażenie, że to z nerwów.
Nie mam podstaw żeby im nie wierzyć, zatem należy im się conajmniej WIELKIE DZIĘKUJĘ!
|
Nerwy czy zmęczenie nieważne. Najważniejsze żeby wreszcie sytuacja Klubu się unormowała, a w tym już pomóc może każdy z nas. Szymański powiedział na koniec bardzo aktualne słowo "SPRAWDZAM" - w tej chwili okaże się kto tak naprawdę jest Kibicem na dobre i na złe, kto ma WISŁĘ w sercu. Wszyscy w piątek na mecz ze Śląskiem!