FraMat napisał(a):

Ano właśnie.
Pojawili się z powrotem użytkownicy, którzy na tym forum nie chcieli przez ostatni czas kopać się z koniem, bo ich głos był lekceważony i wyszydzany przez wszystkich "kumatych" i wszystkich zaślepionych działaniami "decyzyjnych" skierowanymi na dobro Wisły tylko jako zasłonę dla robienia własnych, ciemnych interesów.
Czy jednak ich pojawienie coś zmieni? No jasne, że nie.
Sprawy zaszły za daleko.
|
Dokładnie tak Fra Macie. Przykre, co obecnie dzieje się wokół Wisły, w Wiśle i nawet wśród samych kibiców. Nastąpiło pomieszanie pojęć, inflacja wartości, chaos, wzajemne oskarżenia. Tak jak w postach LucjuszaWielkiego kłamstwa zastąpiły prawdę, arogancja rozkwita, rozsądek umiera, rządzi fikcja i agresja. Klub jest rozdzierany od środka, od dawna zresztą. Wpływy osiągnęli ludzie, którzy nie mają za grosz przyzwoitości, bez osiągnięć, a Wisła jest dla nich środkiem, nie celem. Bezczelni na każdym kroku, przekonani, że wszystko im wolno. Nikt nad niczym nie panuje. Pytania o przyszłość zastąpiły te, kto stoi w czyim cieniu.
A czas ucieka. Recepty, które otrzymujemy, to jeszcze więcej fałszowania rzeczywistości, udawania, ludzi znikąd. Jeszcze więcej takich Lucjuszów, umiejących jedynie reklamować Miśka, czy bronić szemranych kolegów i ziać nienawiścią. Sprawdza się w ich przypadku powiedzenie
"Gallus in suo sterquilinio plurium potest".
Tylko Wisły szkoda.