siemstein napisał(a):

|
Nie pisałem ani że jest winny, ani że jest niewinny. Chodziło mi o pier.dolenie typu: nie będę chodził na mecze, bo właściciel przynosi wstyd. To jest dramat
|
Dokładnie tak, ja nie przyłożę ani złotówki do tego "biznesu", jeśli dowiem się, że koleś z de facto kradzionych pieniędzy dorobił się majątku. Dla mnie to nie do zaakceptowania. Prawdę powiedziawszy już wczoraj patrzyłem na drużynę ze smutkiem i widziałem przygnębienie.