Hypocrite napisał(a):

Za deale Kapki z Mandziarą, sprzed paru lat dalej płacimy wyroki i odsetki dla mnie to są fakty nie frazesy.
Jak była kasa to kupiliśmy kilku ogórów i lub dali kontrakty za setki tysięcy euro to też fakty.
Kapka za to co odstawił z prowizjami dla Mandziary nie powinien mieć wstępu na obiekty klubowe ale to tylko moja opinia oparta na podstawie tego co czasami z klubu wypłynie.
Nie dam sobie ręki uciąć że to była akcja "jak puścić Wolskiego do Lechii" ale gdy złoże razem oba nazwiska i możliwość wyrwania kasy to niestety tak mi się kojarzy.
Dla mnie koleś jest totalnie skompromitowany i tyle, a czemu ciągle w klubie pracuje to już pytanie do BC.
|
"Niezatapialny" - ta ksywa nie wzięła się znikąd, po akcji z Mandziarą, gdzie Kapka przyprawił Wiśle "rog wielkości afrykańskiego bawoła", powinien być traktowany jako persona non grata na obiektach Wisły..
Przynajmniej nie miał czelności aby zaawizować się do składu Wisły w meczu wieńczącym akcję "Wisła to nasza historia" .....
Zdzisław po wyprzedaży całej linii obronnej w 2010 roku (przegrane mistrzostwo z Amiką po pamiętnej główce Jopa z parchami) - Głowacki, Marcelo, Junior Diaz i koniec wypożyczenia Alvareza, ściągnął do Wisły bałkański zaciąg - Jovanić, Bunoza i wypożyczył Cikosa co łącznie kosztowało klub ok. 850 tys euro). Cikosa nie wykupiliśmy, Bunoza odszedł po zakończeniu kontraktu, Jovanić - marny bramkarz z wysokim kontraktem, który wychodzi nam bokiem (przegrana sprawa o rozwiązanie kontraktu). Jak przypomnę sobie pierwszy "brazylijski zaciąg" Kapki z 1998 - Deci + Brasilia oraz historię z Mielcarskim zarządzaniem bodajże w ŁKS i KSZO oraz zaangażowanie się w wejście Mandziary w Lechię Gdańsk, to Zdzich jest dla mnie w Wiśle spalony, dla wielu kibiców również.
Tak jak wielu z Was żartuje sobie, jakie to kwity na kolejnych trenerów ma Boguski, to w przypadku Kapki wydaje się nie być to żartem....