felipe napisał(a):

Cierzniak tez byl w formie i zrobił robotę. Przy parodyscie Miśku strzela nam praktycznie każdy, a w 2016 mamy dużo lepszy terminarz!
Garść konkretów (za 90minut.pl):
2015 - 21 meczów, 28 goli strzelonych (1,33 na mecz), 23 stracone - 1,09 na mecz,
2016- 14 meczów, tez 28 goli strzelonych (to juz 2 na mecz), ale aż 18 straconych - 1,28 na mecz. Mimo wzmocnień, mimo grze głównie przeciw dołom tabeli. Więcej niż 18 goli w 2016 straciło tylko 7 ekip.
|
Chyba masz blade pojęcie o piłce nożnej, albo też nie oglądasz meczów Wisły. Sam Głowacki - bożyszcz forumowej gawiedzi - zawalił w tej rundzie więcej bramek niż Misiek (szanuję Głowę, ale taka jest prawda). O wyczynach Ryśka i Sadloka nie warto nawet wspominać. Nie twierdzę, że Miśkiewicz to kozak i nasz wybawca, ale zwalanie na niego całej winy za stracone bramki to zwykła głupota.