Dekiel napisał(a):

|
Oczywiście można wierzyć, że Cierzniak podpisał kontrakt z Legią w grudniu. Tylko że nie ma na to żadnych dowodów
|
Nie ma też dowodów, że Cierzniak został przesunięty z powodów pozasportowych. Oczywiście każdy sobie zdaje sprawę z tych powodów, ale dowodów w sensie prawnym jako takich nie ma. Sytuacja vide Al Capone, wszyscy wiedzieli, ze zlecał morderstwa, ale poszedł siedzieć za podatki. Jest niby wypowiedź Pawłowskiego, tylko ona jest chyba jeszcze sprzed ujawnienia całej sprawy. W mojej ocenie dosyć logicznym argumentem za wywaleniem RC do rezerw było to, że istniała możliwość przecieków taktycznych. Naprawdę realna jest sytuacja, w której RC dostaje telefon z Warszawy z pytaniem o plan taktyczny na mecz z L, przygotowania do meczu, problemy w zespole... Nikt mi nie powie, że chłopak powiedziałby wtedy: "sorry, jestem profesjonalistą, teraz gram jeszcze w Wiśle". Nie po tym, jak chciał się prześliznąć przez rundę, wodząc nas za nos.
Jeśli miałbym porównać RC do kogoś, to do tzw. frankowiczów - chcieli być cwani (pisze tu tylko o części, nie o tych, którzy w złotówkach by nie dostali kredytu), ale nie wyszło i szukają wszędzie winnych. Podjął ryzyko i się przeliczył - proste.
Mnie niepokoi ten precedens. Kluby staja się powoli zakładnikami własnych piłkarzy. Sytuacja jest chora - niby w jaki sposób ocenić, czy zawodnika przeniesiono z powodów sportowych? Wyniki badań siłowych i kondycyjnych? A co z czuciem piłki, świadomością taktyczną? Przecież to rzeczy całkowicie niemierzalne.