Jaroo1 napisał(a):

Tu się zbytnio jużnie ma co już ogarniać. Nie sportowiec to sobie może poszaleć za młodu jeśli już musi. najwyżej zamiast w biurze to będzie robił przy łopacie albo w jakiejś pracy średnio ciężkiej fizycznie. Ale jak ktoś jest sportowcem i do 21 roku życia szaleje to na co on się będzie nadawał? haha Najważniejsze lata życia dla sportowca zmarnowane (lata największego rozwoju). 1-2, max 3 lata bycia dalej takim sportowcem-melanżowcem, albo trochę się ogarnie ale nie na tyle ambitnie żeby dać z siebie przez te 3 lata 300 procent i gościu ginie. Albo skończy jak banda debili, która przechlała talent albo będzie się kopał po czole w niższych ligach.
Nie rozumiem jak można mieć warunki na piłkarza, talent i go marnować przez chlanie. Taki łebek by pograł w pilkę na dobrym poziomie do 32-35 roku życia i byłby ustawiony finansowo na całe życie. To się nie chce debilom ganiać za piłką te kilkanaście lat.
A przecież nikt też nie mówi, że piłkarz musi żyć jak wielbłąd i się napić nie może. Wszystko jest dla ludzi ale jak oni sa zwykłymi żulami w stroju piłkarskim to tak się kończą kariery.
|
Na wszedło jakiś czas temu był wywiad z gościem co przepił talent. Generalnie jeśli chodzi o piłkarzy młodych to wiele czynników ma na nich wpływ, od otoczenia, kolegów z szatni do menagera włącznie. Jak nie ma kto mu dać przykładu, pokierować, przypilnować takiego talenta to nic z niego nie będzie.
A inna sprawa, człowiek młody to i wyszaleć się chce niestety ...