|
Część z tych piłkarzy i tak starała się odejść i składając wnioski do PZPNu wymusiła na klubie spłatę zaległości.
Nietykalni, w tym sensie, że wiedzą, iż klubu nie stać na nikogo lepszego więc nie muszą się nadmiernie starać, aby praktycznie co tydzień wychodzić w pierwszym składzie. Niestety historia naszego ligowego podwórka pokazuje, że piłkarze, o których często wiadomo, że nie prezentują odpowiedniego poziomu i nie posiadają umiejętności na ekstraklasę przez wiele lat mogą na tym przechodzić z klubu do klubu na najwyższym poziomie rozgrywkowym
To co chciałbym im zrobić po derbach i po tym meczu nie nadaje się do publicznej dyskusji, ale nie chodzi o moje zachcianki. Jeśli notorycznie popełniasz błędy w swojej pracy i nie jesteś za to napominany a Twoją jedyną wymówką jest, że postarasz się zrehabilitować następnego dnia to to tworzy patologię.
Jeszcze raz powtórzę. Nie mam pretensji do żadnego z nich, że nie umie albo na chwilę obecną nie jest w stanie grać na odpowiednio wysokim poziomie bo na to zawsze składa się wiele czynników, których w tym klubie nie mają zapewnionych. Ale głaskanie po jajkach dorosłych mężczyzn i tłumaczenie ich po każdej zawalonej robocie utrwala pewne patologie.
Nerwowość, bezsensowne kartki i faule ... hmm chyba właśnie to zaprezentował dzisiaj Sadlok, czyż nie? A nie sądzę, żeby ktokolwiek go nadmiernie motywował.
|