|
Najbardziej porażająca jest logika sparciałego Frania. Rano tytuł w PS - nie chce dobijać Wisły. A jakie są czyny? Ano takie, że mając ważny kontrakt już poszedł do sądu po swoje pieniądze ZA NIC. Za siedzenie na dupie w tej swojej pseudorezydencji, która nomen omen jest architektonicznym i deweloperskim niewypałem. Kontrakt, kontraktem ok, ale ciężko jest przekladać zawód trenera 1 do 1 z zawodem listonosza czy innego szwacza - to apropos formalistów od "podpisanych umów". Jest coś takiego jak przyzwoitość a tego Franio nie ma za grosz.
Jak nie byłem fanem Probierza i dalej nie jest to człowiek z mojej bajki - trzeba mu jedno przyznać - miał jaja. Już wtedy klub miał problemy, Probierz o tym wiedział, nie wyszło mu, odszedł jak prawdziwy facet, a nie jak szczur, który wydoi Wisłę z ostatniego grosza.
Co nam pozostaje - pozostaje przychodzić na mecze i zasilać klubową kasę choć w najmniejszym stopniu. Niestety mam cały czas przed oczami Widzew Łódź.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|