Karherop napisał(a):

Powtarzamy w kółko, że mamy slabych mlodych piłkarzy. A nasi seniorzy co takiego wielkiego prezentują?
Co prezentuje sobą Uryga czy Crivellaro? Ich wczorajsze wejścia to była kompromitacja. Crivelaro w prostej sytuacji odskakuje piłka na 5 metrów. Uryga odbiera piłkę po czym w stopuje kontrę podając w swoim stylu do tyłu. Juz nie wspomnę o tym ze ustawiał się w lini z Głowackim i Urygą. Jak dla mnie Uryga to nie pilkarz, ale zwykły pozorant.
A zmiana na Cywkę w 92 minucie meczu? " musząc punktować nie będzie się bawił w dawanie szans dla zabawy." To jeśli Moskal nie wpuszczał Cywki dla zabawy to ja już nie wiem po co....
Czy w Chorzowie czy Białymstoku rodzą się zdolniejsi piłkarze niż w Krakowie? Nie. Po prostu trenerzy nie boją się na nich postawić. Czy gdyby Handzik zagrał od początku za Boguskiego to korona spadłaby z głowy Moskala? Czy to byłoby zaryzykowanie swojej posady? litości...
|
Ale ty to piszesz po rozegranym meczu, znasz wynik i pewnie teraz Moskal też by się z tobą zgodził.
Do piątku... ponieważ w kolejnym meczu gramy o punkty i widocznie taki Boguski w jego przedmeczowym założeniu da więcej drużynie, jest po prostu lepszy i zwiększa szansę na trzy punkty.
Co do twojego pytania. Czy w Niemczech czy Belgi rodzą się zdolniejsi piłkarze niż w Polsce? Pewnie że nie.
Róznica polega na szkoleniu, prowadzeniu i ciężkiej pracy od podstaw zarówno sztabu trenerskiego jak i samego zawodnika.
Tam nikt nie używa takich bzdurnych argumentów, że młody, że trzeba dawać szansę ( kolegi syn 5 lat temu zaczynał w szkółce Chelsea Staines. 40 kadetów...zastało ich ośmiu. NA loans idzie 2-3 z rocznego poboru) piłkarz musi wywalczyć sobie miejsce na ławie a póżniej walczyć o upragnioną zmianę.
A u nas próbuje się na siłę robić piłkarza próbując go w składzie. Tylko w jednym celu, znalezienia jelenia z zachodu który go kupi, myslac ze chłopak gra w lidze wiec jest ok. A póżńiej jadą i pierdzą na trybunach, .......ą cos o aklimatyzacji i wracają z podkulonymi ogonami.
Więc nie rób krzywdy takiemu Handzikowi. Niech pokaze na treningach, że może swoją grą dać coś drużynie. Niech walczy o swoje, niech pogra w tej naszej Wiśle kilka sezonów i idzie w ślady Lewandowskiego.
No chyba że go lansujemy i robimy drugiego Stolarskiego.