Colin napisał(a):

|
.... (zmiana legendarnego ale już mającego swoje lata kapitana Głowackiego w drugiej połowie, która okazała się słuszną decyzją, wpuszczenie młodego Marszalika), pracuje nad zespołem i krystalizuje pierwszą, optymalną jedenastkę. U niego zawodnicy ewoluują, dojrzewają i rozwijają się (Guerrier, Popovic, Burliga, Sadlok na stoperze, wreszcie pewny Boguski). Widać, że pracujemy nad stałymi fragmentami gry, wyeliminowaliśmy nerwowość i straty bramek w doliczonym czasie gry. Widać, że drużyna się rozwija i zaczyna tłamsić, dominować rywali. Dziś zabrakło po prostu szczęścia przy wykończeniu. czasu.
|
Może Cię oświecę... zmiana Głowackiego była podyktowana jego kontuzją mięśnia. Na konferencji to Kazek powiedział... Nie chodzi tu wiec o jakiś geniusz Kazka a tylko i wyłącznie o potrzebę chwili... O jakim Ty progresie mówisz, jakiej ewolucji i dojrzewaniu? Kogo? Brożka? Boguskiego? O jakiej pracy nad stałymi fragmentami gry? Nerwowość wyeliminowaliśmy? No tak... w szczególności było to widać w drugiej połowie dzisiejszego meczu... ech... Chciałbym by to co piszesz, było choć w połowie prawdą...