|
przydałoby się wkleić jeszcze Dorna. Bo on mówił z sensem o tym jak sytuacja wygląda.
My teraz Niemcom i UE powiemy nie, to nic w najbliższej przyszłości nie załatwimy w Europie po swojej myśli. Nic.
Lech Kaczyński też wiele mówił przed prezydenturą i na jej początku, ale też dość szybko zauważył, że jak sam wszystko oprotestowywał i się nie zgadzał, to jak sam chciał coś przepchnąć i osiągnąć to inni z kolei robili to samo, na zasadzie "skoro byłeś taki cwany, to my też Ci teraz nie wyrazimy zgody". I przykładowo traktat lizboński podpisał bez obiekcji.
I PiS po dojściu do władzy w żaden sposób nie będzie w stanie trzymać się tego stanowiska, które Kaczynski zaprezentował.
|