pomeran napisał(a):

Ale na teraz Moskal jest optymalną opcją dla Wisły, nie stać nas na nowego trenera, mamy jeszcze Smudę na karku - zatem Mokal=dobro klubu. Wiem, że wobec wyników to może być karkołomny wniosek dla Ciebie, ale już Ci wytłumaczę tok rozumowania.
Po pierwsze, amnezja. Ja dobrze pamiętam czasy Probierza, Kulawika itd. cechowała je toporna gra, próba zrobienia z Wisły pełnej niezłych technicznie zawodników - siłowych toporów. Dopiero przyjście Smudy pokazało potencjał drzemiący w tej drużynie, a Moskal jest gwarantem, że wiele z tej piłki nie ucieknie. Nowy trener (tylko kto?) nic więcej nie zdziała (a przypominam, że jesteśmy niepokonaną drużyną i naprawdę niewiele nam brakuje, żeby te mecze wygrywać).
W tym zespole nie trzeba nowej miotły, bo nie ma co na razie zamiatać. Brakuje nam jakościowych zawodników i tyle. Napastnika na tę chwilę nie ma i żaden trener tego nie zmieni, Brożek całe okienko twierdził, że musi mieć rywala, by się zmobilizować i teraz pokazuje, co znaczy brak konkurencji. Druga sprawa kasa, co zmieni przyjście nowego trenera, któremu trzeba będzie sporo bulić, jeśli znów chłopaki będą miały dziury we własnych pensjach. Podniesie to morale? Nie ma kasy na Was, ale jest na nowego trenera?
Jak dla mnie wyniki nie są złe, a mam nadzieję, że zacznie się robić nieco lepiej i z tą walką o utrzymanie bym nie przesadzał. Moskal powinien dostać czas na koniec rundy, bo tutaj dwa zwycięstwa mogą całkowicie zmienić odbiór jego pracy.
Niepokoi mnie tylko jedna rzecz o której wspomniałeś, że piłkarze nie są murem za Moskalem i zastanawiam się dlaczego. Jedna opcja jest taka, że to kolega korpo-prezia Gaszyńskiego, który sporo pewnie obiecał, a niewiele z tego zrealizował (czysta teoria z mojej strony) + pozbył się kilku kolegów jak Dudka czy Garguła (choć to dobry ruch, to na szatni się mogło odbić). Druga, to że Moskal grał jeszcze z kilkoma Panami ze składu, a później był asystentem, kto kiedykolwiek miał do czynienia z asystentem, to wie, że nie można traktować go do końca poważne i może dla kilku graczy to jest nie do przeskoczenia, że teraz Moskal jest pierwszym trenerem (chodzi o szacunek). Trzecia, rzeczywiście warsztatowo Moskal może mieć niewiele do zaoferowania i to byłby już ból.