pomeran napisał(a):

|
Za co rozlicza sie trenera ? Za wyniki.
|
No tak ale w normalnych klubach rozlicza się za wyniki po jakimś czasie. Kilku lat, bo tyle zajmuje budowanie kadry i wdrażanie wizji poważnego trenera.
Nie dajmy sobie wmówić, że wywalanie ludzi po kilku meczach to jest norma. Nie, to jest buractwo. Ale kto bogatemu zabroni...
(Nie jestem zwolennikiem Moskala! Ale tak samo drażni mnie budowanie tego klubu od dupy strony i krótkowzroczne rozumowanie "juz teraz szybko ....a miszcza miszcza bo ja chcem ja muszem").
Cytat:
|
Szatnia nie stoi murem za trenerem. Zaden piłkarz nie wstawił sie za nim ani nie zająknął słowem o 'dobrej' pracy Moskala czy chociaz atmosferze. To cos jednak znaczy.
|
Nie wiem co konkretnie to ma znaczyć. Bardzo chętnie zobaczę trzy przykłady z trzech klubów gdzie drużyna stawała murem za trenerem. Piszesz jakby to było normą a dla mnie to raczej mało spotykana sytuacja.
Dodatkowo dająca kierownictwu jasny przekaz- z nim mamy lajtowo, on jest fajny, jeszcze przyjdzie tu ktoś przy kim będziemy musieli zapieprzać. Takie wstawianie się nie jest najrozsądniejszym pomysłem.
Co innego Gaszyński. Postąpił świetnie. To nawet nie kwestia lojalności wobec Moskala a honorowa. Jeśli ma mieć autorytet prezesa to jego decyzje mają być respektowane. Decyzją było postawienie na Moskala. Gdyby nie zareagował pokazałby nieodwracalnie, że jest miękką pałą i kolejną marionetką na sznurku. I tak w pewien sposób jest ale tym zachowaniem postawił pewne granice.
Cytat:
|
Wisły prawdopodobnie nie stać na żadnego trenera, ktory byłby duzo lepszy niz Moskal. Ale czy Wisle stać na to aby bić sie w tym sezonie o utrzymanie i miec jeszcze niższa frekwencje? Śmiem wątpić. I nie wyrzucajcie tu argumentów, ze wierni kibice zawsze beda chodzic na mecze niezależnie od ligi. Bo owszem, tak jest i bedzie. Ale chyba chodzi o to Zeby na każdy mecz przychodziło koło 20 tys a nie 4-5tys. A to czy to sie komuś podoba czy nie, zależy od wyników. Od frekwencji zależą finanse, ktore prawdopodobnie nadal sa w kiepskim stanie.
|
Wisły nie stać na opłacanie Smudy, Moskala i kolejnego trenera. Od tego trzeba zacząć.
A frekwencja to dowcip z długą brodą. Już tysiące głów myślało jak ją zwiększyć a jest na takim poziomie jakim jest.
Na pewno Moskal nie jest odpowiedzialny za frekwencję. No chyba, że wygrywałby wszystkie mecze po 3, 5 do zera to wtedy faktycznie może jakoś by wzrosła.
Frekwencja to temat rzeka. Ale ja raczej problemów upatruję w krakowskim piekiełku i fakcie, że przeciętny telewizyjny Janusz nie do końca wie, czy wróci do domu cały czy może w kawałeczkach. Specyfika naszego miasta. Nie możemy się porównywać z miastami jak Poznań gdzie w całym województwie jest praktycznie jeden liczący się klub i łażenie w szaliku po mieście nie wzbudza większych emocji u nikogo.