Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32762
Stary 19.08.2015, 16:10
ABGwislakABG napisał(a):Wyświetl post
1. To są pytania w stylu antycznego bohatera tragicznego, tzn. którą opcję nie wybierze, jest skazany na zagładę. Tutaj tak samo. Wybierze emerytów, rencistów, 6 latki, working class, middle class, business class- nie ma przebacz. "A więc to obarczysz grupę X,Y,Z?" Incognito już wtedy wiedział, że "dyskusji" już nie będzie.
2. Z tego, co zauważyłem dyskusji merytorycznej na tym etapie już nie było. Również przez "pytania bez wyjścia". Incognito zaś całokształtem swych wypowiedzi pozostawił u mnie wrażenie pozytywistycznej pracy u podstaw. Sam zainteresowany może to potwierdzić, bądź zaprzeczyć.
3. Tu nie chodzi o samą fiskalizację gospodarki, tylko o ustalenie odpowiedniej jej stopy przez państwo i jej akceptację przez społeczeństwo zgodnie z modelami Mankiwa-Romera-Weila czy też Domara-Solowa.
1. Szanowny kolego: hamletyzowanie nie sprzyja dyskusjom o pieniądzach. Podobnie jak przedstawianie jako nieosiągalnych celów które z całą pewnością da się zrealizować. Rozumiem że w tym momencie nieoceniony kolega Jaroo1 mógłby Ci napisać:
"Ludzie chcą żebyście sobie ten socjal w dupę wsadzili i dali im uczciwie pracować i zarabiać. Oczywiście wielu jest zmanipulowanych i się cieszy z socjala ale tylko dlatego, że są na razie zbyt ograniczeni aby zrozumieć, że prawdziwy dobytek bierze się z pracy a nie z rozdawnictwa i urzędnikowania. Ty też tego nie rozumiesz jak widać. Kasę trzeba wytworzyć pracą a nie biurokracją i trzeba ją dobrze zainwestować bo wbrew temu co ci się wydaje to ma znaczenie to gdzie się ulokuj"
2. Pozytywizmu było w tym tyle samo co w Albinie Siwaku stawiającym FSO czy Manfredzie Gorywodzie budującym Hutę Katowice. Też budowali w "sytuacji bez wyjścia". A dyskusja się skończyła bo w swojej bezradności kolega Incognito zdecydował się przejść na "policję" i "szacunek dla meczu". Co samo w sobie jest szalenie pozytywistyczne.
3. Wyskakujesz z zupełnie innym problemem. Na początku kwestionujesz możliwość nakręcania gospodarki w kraju w którym budżet stanowi o 40% GDP a teraz piszesz o konsensusie na temat poziomu fiskalizacji.Mam nadzieję że nie muszę tłumaczyć różnicy?
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 19.08.2015 o godz. 16:20.