Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32749
Stary 19.08.2015, 14:57
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Tym niemniej warto odnieść się również do przedstawionych przez kolegę propozycji,bo przy całej swojej ograniczoności, adresują niektóre z problemów związanych z reformą emerytalną. I tak:
1. Rozbudowaną wypowiedź w punkcie pierwszym można podsumować dwoma zdaniami: oszczędności budżetowe.
2. Punkt drugi to analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet.
3. Punkt trzeci, podobne jak punkt pierwszy można zaklasyfikować do grupy: oszczędności budżetowe.
4. Ten punkt to działania stymulujące wzrost gospodarczy (kolega proponuje dwa konkretne narzędzia: obniżenie podatków i tzw: deregulację). Warto zauważyć że zdaniem kolegi pozostawienie ludziom większej ilości pieniędzy poprzez obniżenie podatku VAT będzie miało efekt stymulujący popyt wewnętrzny, natomiast ta sama operacja, polegająca na przekazaniu ludziom pieniędzy w postaci dofinansowania dzieci (opisana w punkcie 3), takiego efektu mieć już nie będzie. Zaznaczmy tylko że przeczy to wynikom badań współczesnej ekonomii.
5. Ten punt to powtórzenie myśli z punktu 2 powyżej: analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet
6. W tym punkcie kolega proponuje aby część kosztów związanych z reformą przenieść jednak na obywateli. Z kontekstu wypowiedzi wnioskuje że wspomnianymi kosztami chce obarczyć nie obecnych emerytów (i tych którzy się nimi niedługo staną) ale ludzi którzy są już na rynku pracy (stosunkowo niedługo) i tych którzy dopiero na niego wejdą. Pozwolę sobie zauważyć w ten sposób kolega odpowiada na pytanie które postawiłem rozpoczynając tę dyskusję.
7. Podobnie jak punkt 1 i 3, oszczędności budżetowe. Przy okazji zwracam uwagę że mamy do czynienia ze sprzecznością, jeśli weźmiemy pod uwagę postulaty z punktu 4. Trudno nie zauważyć że wydatki współfinansowane przez UE miały ogromny efekt stymulujący wzrost gospodarczy. Rezygnacja z nich oznaczałaby: większe bezrobocie, mniejsze wpływy budżetowe, jeszcze większe problemy z realizacją reformy emerytalnej.
Podsumowuję: kolega wskazuje na trzy obszary działań niezbędnych, jego zdaniem, do przeprowadzenia reformy (wskazując dodatkowo w niektórych spośród tych obszarów pewne instrumenty, za pomocą których można oddziaływać na system emerytalny)
1. budżet (wskazując oszczędności i analizę efektywności inwestycji budżetowych),
2. działania stymulujące wzrost gospodarczy (proponując obniżkę VAT i deregulację, przy jednoczesnym odrzuceniu stymulacji w postaci dotacji na dzieci i wydatków unijnych)
3. przerzuceniu części kosztów reformy na barki osób obecnie pracujących i tych którzy dopiero mają wejść na rynek pracy (bez podania żadnego narzędzia takiego działania).
Od siebie dodam że wskazane powyżej rozwiązania są bardzo cząstkowe i nie wyczerpują ani wszystkich obszarów ani dostępnych instrumentów. Tym niemniej pozwalam sobie nie rozwijać na chwilę obecną tych elementów. A nuż do dyskusji podłączy się ktoś jeszcze ....
Powyżej, nieco wyedytowany, post numer 33240, będący moją odpowiedzią na propozycje przedstawione przez kolegę Jaroo1. Cząstkowe i niepełne propozycje (a w zasadzie usystematyzowanie propozycji zgłoszonych przez Jaroo1), które w założeniu miały być zaproszeniem do dalszej dyskusji (zdecydowanie wolę tą metodę niż wywalenie wszystkiego "kawa na ławę"). Pozwalam sobie zarzucić ten post ponownie ponieważ zaczynają padać oskarżenia o to że: "od samego początku nie chciał przedstawić swoich poglądów a jedynie wywołać burzę" czy tego że " nie potrafi uszanować meczu" (przyznam że ten drugi rozbawił mnie do łez, rozumiem że autor tego przemyślenia, z szacunku do meczu, leje w trakcie jego trwania prosto w portki).
Jeśli ktokolwiek ma ochotę na dalszą dyskusję na temat systemu ubezpieczeń i jego reformy pozostaję do dyspozycji. Oczekuję jednak że punktem wyjścia będzie odniesienie się do cytatu zamieszczonego powyżej.