ASecond17 napisał(a):

Co jest przejawem pracy Moskala? Gdzie można szukać efektów ewidentnie jego pracy, nie Smudy? Moskal pracuje z pierwszą drużyną już od marca, czyli ponad 5 miesięcy i równo 20 meczów o punkty. Pewnych rzeczy można wymagać, pewne rzeczy powinno być widać po tych wielu trningach i meczach.
- Czy mamy jakieś widoczne pomysły na skuteczne wykonania stałych fragmentów gry? Nie widzę, choć dostrzegam że po sezonie odszedł Stilić, teraz różni piłkarze wykonują rzuty wolne, głównie Mąka.
- Czy gramy z założenia bardzo fair/bardzo ostro? Nie widzę tu ręki Moskala, czasem zdarzają się też głupie kartki za pyskówki (Bury), albo za lekkomyślne spóźnione faule (Guerrier) - w konsekwencji to kilka razy w sezonie spowoduje osłabienie składu, którego można było uniknąć/opóźnić.
- Moskal często nie wykorzystuje wszystkich 3 dostępnych zmian lub robi je w ostatnich kilku minutach meczu (a wtedy szansa że zawodnik grający 1-3 minuty zrobi przełomową akcję jest znikoma, wg mnie to wtedy tylko ukradnięcie kilkudziesięciu sekund na przeprowadzenie zmiany), co ogranicza możliwości zarówno w ataku, jak i obronie, a czasem powoduje reakcję łańcuchową gdy taki Crivellaro nie zdąży z kryciem, musi doskoczyć np. Mąka, za tego podejdzie np. Guzmics - luka w obronie, podanie na wolne pole - stracona bramka.
- Dziś znowu zdarzył się gol w samej końcówce, jak kur*yliard razy w poprzednim sezonie, który nie był golem na 1-3, tylko powoduje stratę realnych punktów.
- Co ważne - ładna dla oka, techniczna krótka gra - niekoniecznie przekłada się na sytuacje bramkowe i gole - chociażby w tym sezonie wiele goli padło nie po wymianie kilku podań i przemyślanym sterowaniu akcją przez dłuższą chwilę, ale np. po odzyskaniu blisko bramki rywala poprzez jego błąd, błyski Guerriera które są tyleż efektowne co nieprzewidywalne, żeby nie powiedzieć: przypadkowe.
A ten minimalizm Moskala i jego drużyny sprawił, sprawia i sprawi, że uciekają punkty, piłkarze się przyzwyczajają do takich scenariuszy i potem gdy już będzie walka na noże w danym meczu u zwycięstwo to znowu się punkty wymskną.
Takie mecze jak dziś z Lechią sprawiają, że trudno mi odzyskać wiarę w to, że w chwili próby chlopaki nie pękną, dociągną korzystny wynik do końca - i np. skończą sezon na podium, co byłoby jakimś tam sukcesem. Miejsca 5-8 to po prostu środek tabeli, bez stresu, bez presji, bez pucharów, bez premii.
|
Sukcesem będzie zajęcie tego samego miejsca, co w tamtym sezonie, biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy słabsi niż rok temu. Miejsce na podium będzie mega niespodzianką, możliwą tylko dlatego, że w piłce wszystko jest możliwe.