|
Niektórym się, cytując klasyka, myli "system metryczny z wagowym". Nie pytajcie się na wzajem jak dzieci "a na ilu meczach Ty byłeś?" bo to nie jest organizacja kombatantów, tylko forum sportowe - to nie ma sensu. Dla mnie (DLA MNIE - proszę nie brać tego za punkt odniesienia) najbardziej miarodajnym komentarzem był komentarz mojego Ojca, który przestał na Wisłę, z różnych względów chodzić ok. lat 80-tych. Twierdzi, że jak ogląda mecze na polskich stadionach, to wszędzie jest już doping jak dawniej we Włoszech, czy Anglii, a na tej Wiśle to ciągle jak na festynie. Ja wiem, że osoby chodzące na C (ja też dawniej chodziłem, teraz płacę więcej) bardzo się starają, ale dajcie sobie powiedzieć, że jeszcze kilka lat temu dopingiem powodowaliście gęsią skórkę, a dziś po prostu nie ma mocy. To nie jest "pojazd". To mówienie głośno: szkoda. Zastanawiamy się czemu tak jest. Ot co.
"Socyalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze".
|