|
To jakie teraz tłumaczenie?
Wakacje?
Godzina chujowa?
Bo Amika to nie Legia?
Bo promocja 15% to za mało?
Grill ze znajomymi?
Super impreza na rynku?
Ostry melanż z kolegami?
Kino?
Teatr?
PIERD..OLENIE.
Zawsze znajdujecie jakieś wytłumaczenie na olewanie WISŁY KRAKÓW. Kibicujecie jej tylko podczasu meczu z Legia, choć słowo kibicuje to za dużo bo wy przychodzicie się ponapianć na frajerów ze stolicy...
Złapcie się w końcu za jaja wielcy kibice z KAŻDEGO sektora i odpowiedzcie sobie na jedno zajebiście proste pytanie.. CZYM DLA MNIE JEST WISŁA KRAKÓW.
WSZYSCY NA MECZ!
BEZ PIER...DOLENIA!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|