rafkur napisał(a):

W Krakowie ( o ile nie w Polsce) bezwzględnie najlepszym torem jest ten na ul. Domagały (kryty). Nowocześnie przygotowany tor - równy nowy asfalt, bandy, knajpa. Karty w dobrym stanie. Przede wszystkim czysto. Nie ma mowy aby ktoś założył kask na "goły" łeb - obowiązkowa kominiarka czyli norma w cywilizowanym świecie. Ogólnie standard niczym nie różniący się od torów w Niemczech czy we Francji.
W zasadzie ostatni tor, na którym jeździłem w Niemczech ( podobno z gatunku "lepszych") był obiektywnie gorszy. Miał w zasadzie jedną przewagę - długość trasy. Reszta zdecydowanie na korzyść naszego.
|
Ja bardzo lubiłem powerkart, który był ciut dalej. Ale niestety juz dawno jest zamknięty.