Jaroo1 napisał(a):

Mój tok rozumowania jest taki.
Ktoś nie wierzy w PO i PiS więc szuka alternatywy. Ok. Ma do wyboru od 2 czy 3 lat RN, ma KNP, ma KORWINA od kilkudzieisęciu lat, ma nawet swoje lewe partie typu Zieloni czy Demokrację Bezpośrednią - chociaż te dwie ostatnie partie nawet w internecie furory nie robią.
I zupełnie nie czaję jak to jest, że elektorat Kukiza nie głosował na KNP czy RN w wyborach samorządowych czy do EP.
Na PiS nie głosują bo go kojarzą z brakiem zmian ale dlaczego wolą głosować na jedną wielką niewiadomą w postaci Kukiza i Nowoczesnej (bo już niedługo sondaże wmówią ludziom żeby an nich głosować) to nie mam pojęcia.
|
To wyboldowane to milczące (prawdopodobnie nawet nieuświadomione) założenia które moim zdaniem czynią "Twój tok rozumowania" błędnym:
1. Zbitka PO/PiS to socjotechnika zastosowana przez cwaniaków z PO (i skrzętnie podchwycona przez plankton w stylu RN, KNP czy KORWIN) która w zamyśle miała za zadanie odebrać PiS "głosy protestu". Prawda jest taka że właśnie głosowanie na "alternatywy" byłoby dla PO rozwiązaniem, które w najbezpieczniejszy sposób petryfikowałoby ich władzę. Dlatego trudno jest mi zrozumieć dlaczego w miarę bystry kukizowiec, rozczarowany Kukizem, ale chcący zmian, miałby głosować na "plankton" zamiast na PiS, który oferuje szansę na realną zmianę.
2. PiS kojarzą z brakiem zmian

To pewnie dlatego 59% kukizowców zagłosowało w drugiej turze na PAD. Jestem przekonany że dla zdecydowanej większości kukizowców, którym chodzi o zmiany, realną opcją nie jest "plankton" ale właśnie PiS.