Colin napisał(a):

|
Misiek nie miał szans przy pierwszym straconym golu, nie zawinił też przy drugim. Akurat zmianę na Miśka ja komentuję: trenerze nareszcie! Nareszcie w bramce był ktoś kto daje pewność siebie obrońcom, ktoś kto stwarza presję na napastnikach przeciwnika przy wrzutkach w nasze pole karne. Mam nadzieję i życzę tego Miśkiewiczowi żeby miejsca w bramce już nie oddał bo sory ale Buchalik to nie jest bramkarz na miarę Wisły. Strasznie szkoda tego meczu, bo graliśmy fajną piłkę, kontrolowaliśmy mecz ale jak zwykle ostatnio frajersko w końcówce oddaliśmy rywalowi to na co tak ciężko pracowaliśmy osiemdziesiąt parę minut. Tego jest bardzo szkoda, bo jeśli chodzi o pomysł na grę to widzę u Moskala progres względem Smudy. Nawet ludzie piszą na forach że gramy najładniejszą piłkę w ekstraklasie tylko brakuje kropki nad i po strzeleniu gola oraz koncentracji i pewności w ostatnich minutach meczu.
|
Dokładnie i co ważne. Gdy grał Buchalik, to nasi obrońcy grali przez niego po tysiąc razy. Miśkiewicz jest bardzij pewny siebie. Najważniejsze, że jego wykopy są pewne i dalekie ! Taka jest różnica. Buchalik strasznie zwalnia grę. Miśkiewicz umie daleko kopnąć i co ważne robi to szybko.