O argumentach pisze koleś, który zaraz po swoim prowokacyjnym, zaczepkowym poście na poziomie gimbazy spierrdala w podskokach z forum.
Sam się do nich w żadnym stopniu nie odnosisz.
Cytat:
|
- To poproszę drogi FraMacie o podanie listy faktów z zachowania kibiców Wisły podczas derbów uzasadniających tak drastyczną karę.
|
Odpowiedziałeś? Cisza. Ktoś chyba nie ma argumentów.
I teraz Twoi kompani z pięknych, beztroskich, Bednarzowych czasów, panowie:
Malaki
Cytat:
|
O ile główny nurt mam wspólny z FraMat-em, to tej tezy chłopie nie obronisz. KL naprawdę teraz pojechała po całości i Panowie śmieją Nam się w twarz. Podbiję do góry - poproszę kogokolwiek o przykłady zachowania Kibiców zasługujące na taką karę i mieszczące się w ramach paragrafu z którego została nałożona kara. Ja jestem wielkim przeciwnikiem teorii spiskowych, ale taką decyzję jest mi ciężko zrozumieć.
|
oraz Raindog
Cytat:
I tu jestem skłonny podpisać się pod tym, co napisał Malaki. Nie jestem sympatykiem mieszania półświatka do piłki nożnej, ale mimo wszystko ta kara jest bez precedensu - jakaś totalnie z kosmosu.
...choć, jeśli w tego typu karaniu będą konsekwentni wobec innych klubów, wcale nie będzie mnie to tak razić.
|
I jak widać Pan powyżej (funkykoval).
Ostatni raz taka kara miała miejsce w 2012 roku na meczu Lech Poznań-Śląsk Wrocław. Oto zajścia z tego meczu tutaj:
Cytat:
Decyzja Komisji Ligi to reakcja na odpalenie przez kibiców Lecha Poznań ponad 170 zabronionych na polskich stadionach rac i przerywanie spotkania. Ponadto cześć z odpalonych rac i petard hukowych zagrażała najmłodszym kibicom Kolejorza.
Klub Lech Poznań będzie musiał teraz zapłacić 50 tysięcy złotych grzywny, a kibice nie mogą pojechać w zorganizowanej grupie na cztery najbliższe mecze wyjazdowe podopiecznych Mariusza Rumaka. Przypomnijmy, że we wtorek wojewoda wielkopolski Piotr Florek zamknął na jeden mecz II trybunę Stadionu Miejskiej przy ul. Bułgarskiej.
|
i tutaj:
Cytat:
Podczas piątkowego spotkania ekstraklasy Lech Poznań - Śląsk Wrocław fanatyczni kibole Kolejorza odpalili dziesiątki zabronionych na polskich stadionach rac, środków pirotechnicznych i bomb dymnych. Kibiców próbował uspokoić spiker, który informował o karach, jakie będą nałożone na klub, ale kolejne race płonęły w popularnym „Kotle”.
Znaczna część petard hukowych wybuchała w przejściu na zajmowany przez dzieci sektor na pierwszej trybunie. Ponadto kibole Lecha około 55 minuty meczu rzucili z „Kotła” na sektor dziecięcy bombę dymną, która wywołała wśród najmłodszych kibiców Kolejorza panikę. Wybuchła również petarda hukowa.
- Ciekawe jak to jest: nie mogłem wnieść termosu z ciepłą herbatką dla synka (4 lata), później przelałem herbatę w plastikową butelkę i też ochrona nas odesłała, a te bambusy z kotła wnoszą bez problemu race i petardy. Coś chyba nie tak z polityką „rodzinną” naszego ukochanego przez wszystkich klubu - komentuje piątkowe wydarzenia nasz czytelnik Stefan.
We wtorek wojewoda Piotr Florek podejmie decyzje co do ewentualnego zamknięcia Stadionu Miejskiego przy ul. Bułgarskiej lub tzw. „Kotła”. Ponadto klub może się spodziewać licznych kar ze strony Ekstraklasy SA i PZPN-u.
|
Cytat:
Nie macie argumentów, więc to dla Was jedyne wyjście.
|
Twoim jedynym wyjściem są marne prowokacje, spierrdalanie z forum zaraz po nich. Komunistyczne ścierwo. Dobrze, że przynajmniej tutaj już nie czerwone.