O to, że wspiera młodzików z pejsolandii i hu*ników.
Jedyną Wiślacką Akademią jest ta TS-u, a nie jakiś obcy wytwór i zbieranina. 5 tys. na miesiąc dla TS. Czysty śmiech w twarz. To jest dla ciebie utrzymanie? Proponuje, aby Gaszyński podzielił sobie te 5 tysięcy na ilośc pracowników, których zatrudnia akademia, a następnie sam niech pobiera taką pensje. Nie licze już utrzymania Akademii. Same pensje dla trenerów itp.
Po to zatrudnia się prezesów, zarząd itp. aby nie zajmować się większością spraw. Jaki sens miałoby wydawanie grubych tysięcy na pensje dla prezesa, gdyby właściciel miał się wszystkim zajmować?
Jednak drugą stroną medalu jest to, że w Wiśle zatrudnia się osoby niekompetentne i tu tkwi problem.