|
Ja zauważyłem, pewną prawidłowość w pracy Smudy. Runda jesienna, była zawsze w miarę przyzwoita, zaś wiosenna... zdecydowanie gorsza. Dalej, niektórzy zawodnicy na początku współpracy ze Smudą, mieli błysk formy ( Brożek, Stilic, Sadlok, Donald czy nawet Garguła i Uryga, nawet Jankowski i Stępiński pierwsze mecze mieli lepsze) wszyscy zdecydowanie lepiej grali po pierwszy miesiącach współpracy ze Smudą, niż później. Później to równia pochyła... Zauważył ktoś podobną prawidłowość?
Milczenie to nuda głupca i myśl mędrca.
|