piotek napisał(a):

Smuda kilku zawodników postawił na nogi, ale w grze nie widać postępów w skali roku. Każda runda powinna być coraz lepsza. Tak nie było.
Ponadto zarząd uznał, że Smuda nie gwarantuje realizacji celów i nie ma znaczenia czy ktos inny poradziłby sobie lepiej. Nie sprostał to musi odejść - proste.
|
Zgadzam się każda runda powinna być lepsza jednak tylko w sytuacji gdy:
a) dostajemy realne wzmocnienia zespołu
b) z zespołu można wycisnąć coś więcej niż w poprzedniej rundzie
Po poprzednim udanym sezonie odeszli Misiek, Bunoza czy Chrapek czyli na 3 pozycjach bodaj 3 niemal najmocniejsze punkty.
Przed tym sezonem znowu wróżono nam spadek.
Dostaliśmy Dudke, Stilica,Sadloka czy Jankowskiego. Zawodników wypalonych i niechcianych. Jak długo Smuda może z nich robić zawodników grających ponad stan? Oczywiscie trzeba założyć, że zawodnicy pokroju Brożka, Burligii czy Głowackiego nadal będą utrzymywać formę życia (poprzedni sezon).
U Smudy mieliśmy 1 rundę zdecydowanie ponad stan i drugą runde na normalnym poziomie (czyli to co oni normalnie potrafią grać).
Czy to jest fakt czy nie okaże się zaraz. Nowy trener, nowe spojrzenie, nowe paliwo dla piłkarzy.
Jeżeli do końca sezonu okaże się, że zespół gra na poziomie. To widocznie Smudy koncepcja się wypaliła.
Jeżeli skończymy na 8 miejscu lub niżej to okaże się, że Smuda robił wynik ponad stan.
Ja jestem bliżej tej drugiej opcji i myślę, że 10 miejsce to maks na co możemy liczyć w tym sezonie.
Cele trzeba zakładać realnie. Dla mnie ta dla tej kadry realny cel to walka o 8 miejsce.
Cel zawyżony to 7 miejsce.
Cel dla Smudy został ustawiony nie realnie przy takiej kadrze i wzmocnieniach. Generalnie on został ustawiony z informacją, że klub dostanie sponsora a Smuda 4 zawodników. Nie dostał. Jak Moskal nie osiągnie celu pucharów to ktoś kto zakładał ten cel dla klubu i piłkarzy powinien odpowiedzieć za nieumiejętność i brak kompetencji. Tym sposobem robi się krzywdę chłopakom i mydli się oczy fanom, a klub prowadzi się na dno.
Nazwiska nie grają, a chłopaki mają schyłek kariery.