Cytat:
|
Ktoś mi mówi, że dostałem ostatnio dwóch zawodników. Ale jakich? Pozyskanych za pięć złotych.
|
Jeżeli są to prawdziwe słowa, jestem negatywnie zaskoczony.
Obrażać dwóch piłkarzy na starcie, którzy na papierze wydają się być ciekawymi nabytkami.
Jest wiele przypadków, że gracze darmowi okazywali się lepszymi zawodnikami niż ci sprowadzani za wielkie pieniądze. W Wiśle chociażby Clebera można było zaliczyć do tego grona.
Smuda traci grunt pod nogami, bo myślał, że wizją gry o utrzymanie wytrzyma trzy lata robiąc z siebie w dalszym ciągu wielkiego bohatera, że gdyby nie on, to Wisła by spadła z hukiem z Ekstraklasy z powodu słabego składu, a tu niespodzianka - przyszedł nowy prezes, który otwarcie mówi o pucharach, że one pomogą Wiśle.
Porównując sytuację, Smuda ma większy komfort pracy od Pawłowskiego, Probierza, Warzychy, Kociana, Ojrzyńskiego, itp. Te kluby też mają określone problemy, też nie kupują piłkarzy za miliony, a przede wszystkim dysponują słabszą kadrą od Wisły.
Smuda odkąd pracuje w Wiśle dostał kilku solidnych piłkarzy, natomiast Śląsk za czasów Pawłowskiego stracił kilku ważnych graczy (Kelemen, Stevanović, Kokoszka, Mila) i dzisiaj Śląsk dysponuje gorszą kadrą niż jeszcze miał niedawno, a mimo to Pawłowski nie robi z siebie męczennika jak Smuda, bo w rzeczywistości to trener Śląska ma trudniejszą sytuację, bo tam bilans transferowy pod względem jakości i liczebności jest na minus.
Są dwa wyjścia - albo Smuda opanuje sytuacje albo wkrótce będzie zmiana trenera, bo jestem przekonany, że tak bardzo słaba runda wiosenna jaka była w zeszłym roku, w tym nie może się powtórzyć, bo nie będzie przyzwolenia.