Cytat:
|
Jaroo1- porównywanie PIS i Korwina to nadużycie, Korwin robi to z premedytacją, Prezes Kaczyński nie ma ręki do ludzi, zawsze przed wyborami ktoś wytnie jakiś numer,tworzy kanapę i przechodzi do urbanoplatfusów albo wraca z podkulonym ogonem, mam wrażenie że nie dzieje się to przypadkowo, u Korwina sprawa jest jasna i czytelna, zanim naprawdę coś zaistnieje zniszczyć w zarodku
|
I właśnie tu można mieć żal i pretensje do PiSu, że tych wyrzutków przyjmuje. Bo weźmy na zdrowy rozum wszystko. Odchodzi taki Gowin z PO, taki Ziobro czy Kurski z PiSu, odchodzą jacyś ludzie z KNP, tak jak wcześniej UPR się podzielił. I gdyby z powrotem tych uciekinierów (frajerów) nie przyjmować to po 4 latkach się kończy ich pajacowanie. Bo co zrobiłby taki Ziobro w tym roku po wyborach parlamentarnych? Chyba by się pochlastał. Progu wyborczego by nie przekroczył i cześć.
Rozumiem, że PiS takich ludzi przyjmuje po to, żeby te 2-3% które by te partyjki pozdobywały w wyborach ugrać ale z drugiej strony jest to dla mnie błąd przyszłościowy bo jak już raz ktoś się okazał niewiernym psem to wątpię, że to dobrze wróży w dalszej lub bliższej przyszłości.
Taki Palikot i inne oszołomy, mieli swoje pięć minut ale już się skończyli. Gdyby wszystkie partie zachowywały się z charakterem to by Palikot nie miał czego szukać z lewej strony i by został wyautowany z polityki. I taki los powinni podzielić Gowinowcy i Ziobryści. Chcieli odejść, spoko, ich wola ale jak się mówi A to trzeba powiedzieć B. Odszedłem, nie udało się zrobić furory z nową partią to trudno, albo się zwijam z polityki albo działam dla idei i z nowa partią próbuję przy kolejnych wyborach. A te wszystkie pajace to są zwykłe .....i, które dla kasy raz wychodzą z PiSu, później wracają, raz są w PO a później w PiSie lub odwrotnie itp. To jest cyrk nie polityka.