Wyświetl pojedynczy post
Yossarian
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Barcelona\Rubi

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8281
Stary 28.11.2014, 16:05
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Jest różnica między skrótem myślowym, a totalną ignorancją/głupotą (patrz nasz nowy troll - siemstein).

Wyliczanie ile to klub "stracił" na bojkocie wynika z przekonania, że kibice to chłopi pańszczyźniani i że klubowi się ich pieniądze należą. Mentalność rodem z PRL-u, która przez te wszystkie lata de facto blokowała jakiekolwiek normalny rozwój klubu. Kibice to bydło, które można przepychać przez kilka bramek, które będzie czekało w gigantycznych kolejkach i które zeżre to co mu damy. Elektroniczna sprzedaż biletów? Catering? Marketing? Po co? Pieniądze nam się należą.

I nawet to jakoś działało, do czasu aż pojawił się debil który postanowił dodatkowo jeszcze publicznie sporej części owych kibiców napluć w twarz. Szok i niedowierzanie - przestali chodzić na stadion. To w połączeniu z odcięciem pieniędzy z T-F spowodowało przebudzenie. Ale doskonale pamiętam jak udowadniałeś, że klub sobie bez kiboli poradzi.

Wybacz, taktyka polegająca na rozmywaniu tematu i czepianiu się semantyki w niczym Ci nie pomoże.

siemstein - szkoda na Ciebie czasu.



Zwłaszcza, jeżeli sam prezes Miętta - Mikołajewicz powiedział mniej więcej to samo w oficjalnej wypowiedzi dla mediów? Niektórzy z Was mają już tak nawalone pod kopułą, że gdyby SKWK powiedziało, że ziemia jest okrągła i krąży wokół słońca to zaraz zaczęlibyście analizować średniowieczne skrypty i udowadniać, że jednak nie. Kto tu jest oszołomem?

A wpływy z biletów nie są "pisane palcem", tylko mają znaną od lat dynamikę. Przy założeniu - oczywiście - jakichś warunków brzegowych. Przykładowo - prezes nie jest debilem. Wydawałoby się, warunek prosty do spełnienia...
Zadaniem klubu jest frekwencję zwiększyć, ale to nie zrobi się samo. SKWK może apelami i oddolną akcją zwiększyć frekwencję na meczach z mało atrakcyjnymi rywalami do poziomu tych bardziej atrakcyjnych - to już jest konkretny zysk dla klubu. Pozyskanie nowych kibiców - to już zadanie dla naszego marketingu. Nie spodziewam się zbyt wiele w tym zakresie, jeżeli mam być szczery.

Czy SKWK zaburza strategię marketingową klubu? JAKĄ strategię? Mamy jakąś strategię? Jest jakiś jednolity, spójny przekaz?
Mieta powiedzial mniej wiecej to samo ? Czasami "mniej wiecej"robi roznice.Niektorzy z Was maja juz tak nawalone pod kopula,ze bezkrytycznie lykaja wszelkie przejawy propagandy emitowane przez niepokalana i jedynie sluszna organizacje.
Pisanie ,ze SKWK cos moze to troche smieszne mi sie wydaje.Wystarczy przejsc sie na hale jak graja siatkarki czy koszykarze.Tez Wislacy przeciez.Aaa przepraszam ,bojkot moga reaktywowac.I pewnie to zrobia jak im Jankowski czy pozniej Gaszynski zaczna skakac.
Nie wiem czy SKWK zaburza strategię marketingową klubu.Ani slowa o tym nie napisalem.Twierdze tylko ,ze z wlasciwa sobie gracja po raz kolejny wpi....alaja sie jak przyslowiowa halka w pi...de w temat niezwykle delikatny ,o ktorym kipskie maja pojecie.
Odpowiedz cytując