wolfy napisał(a):

Jakim trzeba być ogranicznikiem, żeby nie zauważyć prostej zależności:
- traktujesz kibiców jak śmieci, ci przestają przychodzić na stadion. Zakazy, lojalki, idiotyczne wystąpienia dla mediów są przyczyną bojkotu, a więc i strat finansowych. A, byłbym zapomniał o zjebaniu systemu biletowego na początku sezonu tak, żeby nawet Ci co nie bojkotują położyli na całość lachę.
Widzę że popierające Bednarza oszołomy odżyły i próbują pisać na nowo historię najnowszą. Niestety, ale ktoś kto twierdzi że kibiców na stadionie nie potrzebuje i może sobie na nim z pracownikami klubu rezydować jest sabotażystą. Pisałem o tym wcześniej, miałem rację. Nic wielkiego - pisałem truizmy.
Polecam ostatni wywiad z Leśnodorskim w "Weszło!", tam macie właściwe podejście do prowadzenia profesjonalnego klubu piłkarskiego. Cieszę się, że Gaszyński ma doświadczenie biznesowe, pytanie ile jest w stanie realnie zdziałać. Na pewno na efekty trzeba będzie poczekać, a cierpliwość to nie jest atut Cupiałą.
Dziecko, nie baw się w semantykę, bo się na tym przejedziesz. Zadaniem Prezesa jest działanie na korzyść organizacji, na czele której stoi. Jacuś narobił syfu pod względem wizerunkowym, popadł w konflikt z większością klientów (kibiców) powodując, że zaczęliśmy dopłacać do organizacji meczów. Kto przeczyta moje posty z początku bojkotu ten zobaczy, że nie wszyscy byli zaskoczeni takim obrotem sprawy.
"Nie dało się z nim żyć", bo zamiast łagodzić konflikt podsycał go jak tylko potrafił. Brylował w mediach pomimo nazbyt widocznych ograniczeń intelektualnych i braku obycia - ktoś kto potrafi sobie sam zaprzeczyć w odpowiedziach na dwa kolejne pytania dziennikarza powinien usunąć się w cień.
Jacuś narobił szkód, ci którzy go popierali jego działania są ułomni intelektualnie - tak to mniej więcej wygląda.
Od faktów nie uciekniesz.
Że co, bojkot kosztował? Brawo, kto by się domyślił że plucie na klientów może doprowadzić do drastycznego spadku przychodów firmy?
Nie wiem po chu to odgrzewacie.
|
O co się człowieku pieklisz? Jesteś kolejnym przykładem ignoranta, który czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Pokaż mi fragment w mojej wypowiedzi wcześniejszej, w której piszę, że Bednarz nie jest winny obecnego stanu. Jest! Tak samo jak jest temu winny bojkot. Prosta matematyka, kibice nie przychodzą na stadion = strata pieniędzy. Tuman by to zrozumiał. Przykład pana Leśnodorskiego akurat jest strzałem w stopę, bo wystarczy podać przykład Ostrowskiej czy ostatniego, super profesjonalnego listu, żeby zobaczyć kompromitację i amatorszczyznę prezesa i całej Legii. To przez takich ludzi jak Ty na stadion nie przychodzi dużo kibiców. A może i nie, bo frekwencja na C pokazuje, że to pikniki ratują klub, nie ultrasi. SKWK sieje antagonizmy, my dobrzy-oni źli. Dzielenie kibiców przypomnę nie zaczęło się od Bednarza, ale już od dawna. Nawet wasze bożyszcze Małecki w swojej tępocie nas obraził, żebyśmy na stadion nie przychodzili. Ale to przeszłość. Liczy się to, że nie możesz zauważyć, że przez to, że na stadion nie chodziłeś, klub stracił pieniądze. Ja nie wiem czy ja po chińsku piszę czy jak. Ale jak już dzielimy kibiców: Idź na C, stój na dole w czarnej kurtce i drzyj mordę tam, bo tutaj się do tego nie nadajesz