Wyświetl pojedynczy post
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32
Stary 24.09.2014, 19:23
Co mi pierwsze przychodzi do głowy - faul z 2002 roku w polu karnym na Svitlicy (Legia - Wisła 3:2, do momentu faulu było 2:1 dla Wisły o ile dobrze pamiętam). Karny nie został odgwizdany.

Chamski faul któregoś z zawodników Wisły - na kim i w którym to było meczu - nie pamiętam, bo zwyczajnie było to 10 lat temu około, nie myślałem o tym żeby to zapamiętać ewidentną czerwoną powinien dostać (celowe nadepnięcie rywala, to akurat pamiętam).

Nieuznana bramka Giuliano w którymś z pucharów ligi, brutalny faul Clebera na Gizie w 90 minucie w polu karnym (Wisła - Legia 1:0, ten mecz akurat zapamiętałem z pewnych względów, to był rok 2007).

Ile bramek było ze spalonych dla Wisły, ile bramek Legia nie strzeliła bo odgwizdano niesłuszny spalony - nie mam nawet zamiaru sobie próbować przypominać, bo to bez sens. Na całą historię spotkań Legii z Wisłą pamiętam tylko wyniki i bramki oraz w miarę obraz gry - oraz rzeczy szczególne: Takie jak tamto nadepnięcie, faul Clebera na Gizie w polu karnym, czy też moment kiedy któryś z Wiślaków zdaje się opluł któregoś z Legionistów (ale tutaj mogę się mylić).

To co chciałem udowodnić to fakt, że zawsze "gwiżdże się" pod najlepszą drużynę - i to nie dlatego że robi się to z premedytacją, ale po prostu najlepsza drużyna stwarza sytuacje i wśród nich muszą być także sytuacje kontrowersyjne.

Nie bezcelowo wyjeżdżam z "jakimiś Zagłębiami", po prostu usiłuję pokazać co poniektórym osobom, że zawsze to ta przegrana drużyna jest "pokrzywdzona przez sędziego". Nie tak dawno Wisła grała w Pucharze Polski, koleś z Warty został kopnięty w głowę, a sędzia nie zareagował, dodatkowo Wisła strzeliła bramę z kontrowersyjnego delikatnie mówiąc karnego. Czy to oznacza że sędzia skręcił Wartę? Nie, Wisła po prostu była lepsza, stwarzała sytuacje i jedna z tych sytuacji skończyła się niesłusznym karnym.... Gdyby tych sytuacji sobie nie stwarzała, to by karnego niesłusznego nie dostała.

Sytuacja z zeszłego roku na pewno była skandaliczna. Sytuacja z tego roku, była zwyczajnym spalonym, najlepiej skwitował to Głowacki:

"Pierwsza połowa z gry dla Wisły, choć bez gola. Druga część rozpoczęła się od ataków Wisły. I przyszła 52. minuta. Helio Pinto pięknie podał do Orlando Sa, Portugalczyk kapitalnie akcję wykończył. Tyle, że spalił. Sędzia asystent nie zauważył, sędzia główny uznał gola. Wiślacy mieli pełne prawo, aby się wkurzyć.

Tymczasem Głowacki zachował pełen spokój. I to do tego w wypowiedzi "na gorąco".

- Takie rzeczy się zdarzają, powinniśmy lepiej reagować. Gdy straciliśmy gola, to nasza konsekwencja i pomysł na grę się skończyły - mówił kapitan "Białej Gwiazdy" w pomeczowej wypowiedzi dla Canal Plus. I dodał, że nie wolno się załamywać. Docenił też klasę rywala: - Legia była konsekwentna, lepiej zorganizowana. "
Powód: bo nie pamiętam, który tak lubi deptać i który lubi pluć, a oskarżać bezpodstawnie nikogo nie chce ;)
Ostatnio edytowane przez MJ : 24.09.2014 o godz. 19:36.
Odpowiedz cytując