Kurz napisał(a):

Nie ma sensu tworzyć teorii spiskowych. Pewnie trudno się z tym pogodzić, ale od kilku sezonów Wisła nie liczy się w wyścigu o MP i nie jest zagrożeniem dla Legii. Nie ma potrzeby odbierać nam w jakiś szczególnie przebiegły sposób punktów w spotkaniach z warszawiakami. Chyba, że to spisek przeciwko kibicom. Kolegium sędziów zależy na pewno na tym, żeby pognębić wiernych fanów .
Może raczej powinniśmy zastanowić się dlaczego niemal zawsze po straconej bramce kończy się sraką naszych piłkarzy, a nie pozytywnym impulsem, jak w przypadku Śląska na Łazienkowskiej.
|
Tu nie ma teorii spiskowej. Tu jest rachunek prawdopodobieństwa, który mówi, że nic 3 razy pod rząd się nie zdarza losowo, a jeśli jednak, to znaczy, że wyjątek stał się regułą i już jej nie potwierdza.
Kończy się sraką dlatego, że Wisła to już nie ta Wisła, do której nas przyzwyczaił Cupiał, że lała Legię grającą w 14 na boisku i sędziowie nie byli w stanie nic na to poradzić. Wczoraj Wisła była wyrównanym co najwyżej przeciwnikiem dla Legii i wypaczenie meczu przez sędziego, miało ogromne znaczenie. Dodało skrzydeł Legii a obcięło je Wiśle. To jeszcze nie ta Wisła, która jest w stanie wygrywać z 14 piłkarzami Legii, jak za dawnych lat. To jeszcze nawet nie Wisła, która wie o co chce w tym sezonie walczyć, czy o mistrza, czy o puchary czy o utrzymanie ?. Wczoraj Berg zagrał defensywnie i wprowadził system gry wykluczającej atuty Wisły, stąd mecz był szarpany z obu stron a szalę zwycięstwa przechylili sędziowie a nie piłkarze Legii. Natomiast Smuda nie dostosował taktyki pod tak grającą Legię, licząc naiwnie, tak jak Ty, że narzuci Legi swój system gry, tak jak to robiła z innymi klubami, a jak co, to odwróci wypaczenie meczu raz, może dwa, a nawet trzy razy. Jeszcze nie teraz. Ja jedynie mam pretensje do naszych, że nie przeciwstawili takiej samej determinacji i walki, jak Legioniści, zwłaszcza w 2 połowie i jej samej końcówce. Nie mam pretensji, że nie zdominowali Legii po utracie gola, gdyż zwyczajnie nie byli w stanie, zresztą sama Legia, takze nie mogła zdominować Wisły, mimo pomocy sędziów. Ostatnie gole w ostatniej minucie doliczonego czasu o tym nie świadczą.
Chyba pora sobie uświadomić, że obecna Wisła jest okaleczona przez Cupiała w 75 % budżetu w stosunku do Legii. Chyba pora sobie uświadomić, że dopiero teraz Czerwiński wypłacił zaległości piłkarzom a Smuda liczy, że od zimowego okienka transferowego, zacznie wreszcie wzmacniać zespół, jak on to powiedział, cegłami szamotowymi czyli najlepszymi z dostępnych dla Wisły na rynku, a nie jak dotąd popękanymi cegłówkami z odzysku lub pustakami wręcz.
Aby nie kusić losu po raz nc+ ( n-ty), trzeba przed kolejnymi meczami z Legią, postarać się odmienić ten los i wymusić na PZPN odczarowanie sędziów Legią i nie przejmować się, czy się to komu podoba czy nie. Trzeba stanowczo krzyknąć - dość tych chorych przypadków i tyle.