T-omek napisał(a):

Moja analiza na gry poszczególnych zawodników, jedziemy:
Burliga - dramat, dramat, dramat - osłabił zespół, normalnie jakbyśmy grali w 10, ogrywany jak dziecko, pokazał dzisiaj absolutne nic !!!
|
Chyba pomyliłeś Łukasza z młodszym kolegą - Michałem.
T-omek napisał(a):

|
Czekaj - brak ogrania, bardzo nerwowo, sprokurował "setkę" dla przeciwnika, jednak miał dobre momenty w destrukcji, dobrze to rokuje na przyszłość ale musi więcej grać.
|
Na przyszłość? Dobre sobie.
T-omek napisał(a):

|
Uryga - niewidoczny, daleko dzisiaj do meczu z Pogonią, za wolny dla czarnoskórych pomocników Zawiszy. Na szczęście bez konsekwencji.
|
Uryga grał dzisiaj mocno asekuracyjnie, mając na uwadze to, co czeka nas za tydzień.
T-omek napisał(a):

|
Jankowski - bardzo słaby mecz, gdyby nie strzał w słupek, najgorszy na boisku. "Asysta" przy pierwszej bramce dla gospodarzy, brak jakiejkolwiek umiejętności w kreowaniu akcji ofensywnych. Bardzo słabe zawody - kolejne.
|
Naprawdę? Dziwi mnie to, jak wiele negatywnych opinii zbiera ten zawodnik. Dzisiaj widziałem kilku słabszych na boisku. Tak, w Wiśle.
T-omek napisał(a):

|
Garguła - na plus pomoc w defensywie Burlidze, reszta na minus, obok meczu. Jedyne usprawiedliwienie - nie gra na swojej optymalnej pozycji.
|
Obok meczu? To on w ogóle grał?
Gdy Zawisza strzelił (strzeliła - jak mawia pan komentator) bramkę na 2:1, byłem przekonany, że wracamy na tarczy (oraz wracamy do zeszłorocznych wyczynów). To, co wydarzyło się później, i to, co uczynił Sarki, mocno mnie zaskoczyło. Może kilku zawodników, którzy nie mają szans na grę w swoich reprezentacjach, też poślemy na Haiti...
Najbardziej cieszy fakt, że mamy drużynę potrafiącą odwracać losy meczów.