DeadOrAlive napisał(a):

Szkoda czytać wypociny debili bez szkoły, którzy łykają medialną papkę szybciej niż piwo pod sklepem.
Wzrost PKB rok do roku może i u nas był, jednak kosztem tego, że zmniejszyła się u nas wymagalność długu publicznego przez OFE itd.
Każdego, kto zadowolony jest niesamowicie ze wzrostu odsyłam do definicji Produktu Krajowego Brutto, Produktu Narodowego Brutto, a także przypominam, że podstawą zamożności danego kraju i stopy życia jest PKB per capita. I tutaj między nami, a Francją jest przepaść, której łatwo nie odrobimy.
|
uwielbiam domorosłych ekonomistów. A przyszło Ci do głowy z jakiej bazy startowalismy?
Polska ma aktualnie mniejsze GDP per capita niż Francja w 89 roku.
Urołśismy niby tyle samo co oni, około 13k$ jednak dla nich to jedynie 50-dzieiąt kilka procent od bazy z 89 roku. Dla nas to ponad 120%
Tak samo średnio idzie porównywać Polskę do takich Czech czy Węgier. W 89 roku były bogatsze od nas. Czech ponad dwukrotnie, a Wegry o 40%. Porównaj nas do Ukrainy. W 89 byliśmy niemal identyczni, spójrz teraz gdzie jesteśmy, a gdzie banderowcy.